Tegoroczna Gala JCE rozpoczęła się wyjątkowym teledyskiem, w którym nauczyciele dzielili się tym, co najważniejsze — myślami, jakie chcieliby przekazać swoim uczniom na koniec wspólnej drogi. Pytano ich o słowa, które mogą zostać z absolwentami na lata, o zdania, które być może kiedyś wrócą w ważnym momencie życia. To był symboliczny początek, bo przecież szkoła to nie tylko lekcje i oceny, ale przede wszystkim ludzie i ich słowa, które potrafią kształtować przyszłość.

Następnie głos zabrał dyrektor – o. dr Artur Niechwiej SJ, przypominając, że przed absolwentami stoi najważniejszy egzamin — ten, którego nie da się przełożyć, poprawić, ani napisać z pomocą innych. Egzamin zwany życiem. To właśnie on sprawdzi nie tylko wiedzę, ale też charakter, odwagę i umiejętność podejmowania decyzji.

Do uczniów przemawiali również wychowawcy klas oraz przewodniczący szkoły, każdy z nich zostawiając młodzieży cząstkę siebie — radę, wspomnienie, życzenie na przyszłość. Występy artystyczne w wykonaniu zespołu „Jezuski”, chóru i solistek – Mai Wróbel i Karoliny Jasińskiej, dodały gali lekkości i piękna, a rozdanie nagród, wyróżnień oraz tarcz JCE podkreśliło wysiłek, zaangażowanie i sukcesy uczniów.

Tak jak kończy się gala, tak kończy się też czas uczniów w murach JCE. Ale to nie jest koniec historii. To jedynie zamknięcie jednego rozdziału, po którym zaczyna się kolejny — pełen nowych wyzwań, możliwości i wyborów. JCE pozostaje w naszych uczniach: w ich wspomnieniach, w wartościach, które wynoszą, i w ludziach, których tu spotkali. A oni sami idą dalej, bogatsi o doświadczenia, które będą im towarzyszyć przez całe życie.